2P0A6662.JPG

WSTĘP DO PSYCHOLOGII

Z natury zawsze byłem ciekawy tego, co dzieje się w głowie drugiego człowieka. Jak widzi świat? Jak go interpretuje? Co nim kieruje? Co go zachęca, a co odrzuca? Kim tak naprawdę jest i dlaczego w określonych sytuacjach zachowuje się w ten, a nie inny sposób? Dlatego, zamiast czytać lektury szkolne, wolałem książki Zygmunta Freuda. Naturalnie, rozpocząłem studia na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego, na kierunku psychologia. Po pięciu latach teorii i praktyk w szpitalu psychiatrycznym ukończyłem studia z tytułem magistra.

Pierwsze kroki zawodowe

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO TERAPII

Po studiach prowadziłem terapię grupową DDA, a potem podjąłem pracę
w zupełnie innej branży, 
gdzie wykorzystywałem zdobytą na studiach wiedzę
z kategorii psychologii marketingu, reklamy i zarządzania zasobami ludzkimi. Stąd, w mojej obecnej praktyce psychologicznej, potrafię zrozumieć potrzeby
i problemy ludzi pracujących w firmach czy korporacjach.

Jednak nie zapomniałem o tym, co interesowało mnie najbardziej. Przechodząc swoją własną terapię zrozumiałem, że pomaganie ludziom w ich życiowych problemach jest nadal moim powołaniem i pasją. Nauczyłem się pracy
z pacjentem pod okiem doświadczonej terapeutki. Zbudowałem odpowiedni warsztat i powróciłem do zawodu psychologa. 

Moja własna terapia

ZACZĄĆ OD SIEBIE

Aby efektywnie pracować z pacjentami, przeszedłem własną terapię, która pozwoliła mi zrozumieć i zmienić wiele mechanizmów w moim życiu. Dlatego rozumiem, ile trzeba odwagi, aby usiąść naprzeciw terapeuty, odkryć przed nim siebie i podjąć pracę nad zmianą. 

 

Praca z psychologiem to praca nad wprowadzaniem lub przyspieszaniem zmian w  życiu. Poznałem to bardzo dobrze. Oprócz własnej terapii,  po 30-tce przemodelowałem swoje codzienne życie. Z otyłego kanapowca, stałem się osobą, dla której sport, ruch, zdrowe odżywianie stały się codziennością. Dzięki temu poznałem z obu stron to, czym zajmuje się psychodietetyka i psychologia sportu.

Modus operandi – moje zasady pracy

MÓJ MODUS OPERANDI

W pracy kieruję się zasadami psychologii integracyjnej. Co oznacza, że czerpię z różnych nurtów psychologii takie rozwiązania, które będą najlepiej dopasowane do mojego pacjenta. Nie ma dwóch takich samych osób. Każdy z moich pacjentów to inna historia, inne problemy i inne mechanizmy. Dlatego w trakcie spotkania dużo pytam, słucham uważnie i zapamiętuję jak najwięcej z Twojego życia. Wbrew stereotypom, nigdy nie notuję Twoich historii, zostają jedynie w mojej głowie, do wykorzystania przy naszych następnych spotkaniach. Dzięki temu nikt nigdy nie będzie miał dostępu do tajemnic, które mi powierzyłeś.  Zgodnie z podejściem humanistycznym Carl’a Rogers’a, podczas spotkań buduję z Tobą relację opartą na przejrzystości i spójności. Otrzymujesz ode mnie pełne zaangażowanie i bezwarunkową akceptację.

 

Jestem również zwolennikiem i propagatorem głoszonej przez W. Eichelbergera terapii integralnej. W wielkim skrócie terapia integralna zakłada, że w pomaganiu pacjentowi  należy uwzględnić trzy aspekty funkcjonowania:

  • psychiczny (to, co odbieramy, to, co odczuwamy i rodzące się z tego emocje),

  • strukturalny (to, jak jest zbudowane i w jaki sposób funkcjonuje nasze ciało) 

  • substancjalny (to, z jakiego budulca jesteśmy zbudowani, a przede wszystkim to, jakie mamy nawyki żywieniowe i styl życia).

Stąd, często pytam Cię o to jak wygląda twój dzień, jak śpisz, jak się odżywiasz, jakie masz aktywności. Jesteś całością, której nie powinno się rozpatrywać tylko w jednym wymiarze, dlatego w razie potrzeby skieruję Cię do zaufanego fizjoterapeuty, osteopaty, dietetyka czy trenera personalnego lub odpowiedniego lekarza.

Najważniejszy jest Twój komfort

HUMOR, KOMFORT I SWOBODA

Mimo, że nasza wspólna praca opiera się na poważnych tematach, to staram się, aby w naszych spotkaniach nie zabrakło śmiechu i luzu. Pracuję w bardzo swobodnym stylu, bo zależy mi na Twoim komforcie. Chcesz przeklinać? Przeklinaj! Chcesz siedzieć na dywanie, a nie w fotelu? Siadaj! Chcesz spotkać się wcześnie rano albo późno wieczorem? Znajdę dla Ciebie najlepszy termin. Im będzie Ci wygodniej, tym lepiej będziesz pracował. Ja podpowiadam, doradzam, ale to Ty się zmieniasz, to Ty pracujesz.